(Jayden)
Budzę się z potwornym bólem głowy, który przysięga mi abstynencję do końca życia. Słońce wbija się przez zasłony jak nóż, jęczę więc i naciągam kołdrę na głowę. W ustach mam kompletną wykładzinę, musiałem połknąć papier ścierny.
Przewracam się na bok i łóżko jest puste. Zaczekaj. Mój zamglony umysł powoli składa fakty. To nie jest sypialnia Winony, to moja.
Ktoś przetworzył moje ciało






