(Jayden)
Nie potrafię wytłumaczyć, co czuję, trzymając Henry’ego przy nagiej piersi. To coś więcej niż ciepło, coś więcej niż delikatne wznoszenie się i opadanie jego maleńkiego ciałka.
To tak, jakby każdy strach, każdy niepokój, który miałem w związku z nim od dnia jego narodzin, rozpływał się.
Moja opiekuńcza potrzeba względem niego umacnia się, gdy kołyszę go w zgięciu ramienia i trzymam blis






