(Winona)
Podróż samochodem na początku przebiega w ciszy, łagodny szum silnika działa niemal kojąco, gdy zbieram myśli. Viktor spogląda na mnie przelotnie w lusterku. Muszę wyjaśnić, dokąd jadę i dlaczego.
"Dziękuję," mówię, przerywając ciszę. "Za wszystko, co robisz dla Jaydena i dla nas."
Kiwa głową, nie odrywając wzroku od drogi. "To moja praca, Winona. Gus wiedział, że będziesz potrzebowała






