(Winona)
Czekam wewnątrz posiadłości, starając się uspokoić nerwy. Matka Viktora, Klara, ma się pojawić lada moment. Z tego, co mi Jayden opowiadał, jest nie tylko wykwalifikowaną położną i zielarką, ale też kręgosłupem ogromnej rodziny – dwanaściorga dzieci, z których każde ma określoną rolę w ich gospodarstwie.
Powiedzieć, że czuję się kompletnie bezużyteczna i onieśmielona, to niedopowiedzenie.






