(Jayden)
Winona stoi przede mną, a mój umysł wciąż kołacze się od szoku. Dziecko. Nasze dziecko. Nie mogę tego ogarnąć, walcząc z burzą emocji: niedowierzaniem, strachem i maleńką iskierką nadziei.
„Dwanaście tygodni” – mówię ochryple, a mój głos drży. „Jak długo tak naprawdę wiesz na pewno?”
Bierze głęboki wdech. „Zrobiłam test po twoim wyjeździe do Londynu. Posłuchaj, nie jesteś, delikatnie mówi






