(Winona)
Ostatnią godzinę zarwałam na rezerwację lotów, ogarnianie papierów dzieciaków i potrójne sprawdzanie każdego detalu. Bilety zaklepane – bezpośrednio do Stanów, pierwsza klasa, za trzy dni.
Doszłam do wniosku, że lepiej to załatwić raz a dobrze, zamiast ciągle przystawiać i zaczynać od nowa. Po wczorajszych esemesach od Jaydena, im szybciej, tym lepiej. Jego obawy co do obsesji Judy na pun






