(Winona)
Dziś to nie jest zwykłe spotkanie – to *to* spotkanie. To, od którego zależy, czy zarząd poprze moją wizję przyszłości aplikacji, czy uzna, że jestem tylko figurantką na stanowisku prezesa z nazwiskiem.
Wychodzę z sypialni, zabierając teczkę z komody. Jayden kręci się po kuchni, jakby nie miał miliona spraw na głowie przed wyjazdem do Brukseli.
Podnosi wzrok, gdy wchodzę, lustrując mnie o






