(Winona)
Telefon wibruje na blacie, wyświetlając imię Jaydena. Kilka godzin minęło od naszej ostatniej rozmowy, a już wtedy brzmiał na wyczerpanego. Odbieram.
„Jayden?” – pytam. „Wszystko w porządku?”
„Nie bardzo. Potrzebuję przysługi.”
„Jasne. Co się dzieje?”
Słyszę, jak wypuszcza powietrze, a w tle szeleszczą papiery. „Muszę, żebyś pojechała do Brennan Industries. Porozmawiała z pracownikami. Da






