(Winona)
„Wszystkie moje leki rosną właśnie tutaj. Mam też szklarnię,” wyjaśnia Klara, a w jej głosie słychać dumę.
„Marzę o tym, żeby mój ogródek kiedyś tak wyglądał.” Czuję ukłucie tęsknoty, podziwiając bujne, pełne życia rośliny. To oaza spokoju i piękna, coś, o czym zawsze marzyłam.
Klara uśmiecha się z wyrozumiałością. „To wymaga czasu i morza cierpliwości. Ale mogę ci pokazać, jak pracować z






