Lily skrzywiła się z bólu. Magnus zawsze jej bronił i nigdy nie pozwolił, by cierpiała z powodu bólu czy niesprawiedliwości.
Jednak teraz nikt jej nie pożałuje ani nie pomoże.
Widząc, jak wszystko się rozpadło, Herbert poczuł strach.
Chciał wykorzystać okazję i uciec, podczas gdy Magnus był zajęty i zły na Lily.
Ale kiedy się odwrócił i zrobił krok naprzód, Giselle złapała go za kołnierz i zawołał






