Paul chwycił się za pierś, wściekły. – Jeśli zamierzasz zadawać takie absurdalne pytania, wynoś się!
– Tato, uspokój się. Reynold zobaczył dziewczynę, która wygląda dokładnie jak babcia. Nie chciał cię rozzłościć – wyjaśnił Reymond w imieniu brata.
Spojrzenie Reymonda mimowolnie przesunęło się w stronę Cindy.
Choć kobieta wydawała się spokojna, jej serce drżało, a po plecach przeszedł ją dreszcz.






