Kiedy dotarli na komisariat, zobaczyli Yulissę drżącą ze strachu w pokoju przesłuchań.
Zaledwie po jednej nocy Yulissa stała się wynędzniała, jej włosy były w nieładzie, a twarz blada. Serce Mirandy pękło na ten widok.
Na widok rodziny Yatesów policjant przywitał ich chłodno:
– Jesteście. Usiądźcie w pokoju konsultacyjnym.
Cassandra jeszcze nie dotarła, podobnie jak jej prawnik.
Po około pięciu mi






