Widząc, że Cassandra zamierza odejść, Leonardo pospiesznie ją dogonił i powiedział: — Cassie, zaczekaj chwilę. Mam ci coś do powiedzenia!
Jonathan skinął głową Cassandrze i odszedł.
Cassandra spojrzała na Leonarda z pogardą i rzekła: — Panie Yates, nie sądzę, żebyśmy mieli o czym rozmawiać.
Pomyślała: „Jeśli to możliwe, nie chcę was nigdy więcej widzieć, gdy dostaniecie to, na co zasłużyliście!”.






