Z zachętą ze strony Yannicka, wszyscy wpadli do biura Kennetha. Na szczęście Kenneth był w dobrym nastroju, więc kiedy ich zobaczył, był oszołomiony tylko przez krótką chwilę, zanim zajął się ich sprawami.
Kenneth udzielał starannych instrukcji kilku osobom, które podczas konsultacji reagowały wyjątkowo powoli. Rzadko poświęcał na sprawę więcej niż dwadzieścia minut. Jeśli sprawa była szybka, zajm






