KESKA: Rumienię się obficie i spuszczam wzrok, próbując ukryć twarz za włosami. „Aha, piękne, możesz podziwiać to, co twoje, ile tylko chcesz” – mówi do mnie, unosząc moją brodę, bym spojrzała mu w oczy. Wiem, że rumienię się jeszcze bardziej, jeśli to w ogóle możliwe. Patrzę, jak pochyla głowę. Czy znowu mnie pocałuje? Czuję, jak jego usta muskają moje. Zamykam oczy i pozwalam przejąć kontrolę in






