Perspektywa Shannon
Dni zlewały się w jedną mgłę bólu i pustki. Bez Julesa u mego boku czułam się jak statek zagubiony na morzu, dryfujący po bezkresnym oceanie.
Każda chwila bez niego była torturą, nieustannym przypomnieniem o rozdzierającej dziurze w moim sercu. Ricky i Cole starali się mnie pocieszyć, ale ich wysiłki były daremne. Jeśli mam być szczera wobec samej siebie, to kochałam go najba






