Perspektywa Shannon
Wymówiłam się od stołu, żeby zająć się plamą na sukience. Czułam na plecach wzrok Dory, który palił żywym ogniem, a jej gniew był wyczuwalny nawet z daleka.
Ignorując ją, ruszyłam do toalety, a echo moich kroków roznosiło się po pustym korytarzu. Weszłam do toalety, zamknęłam za sobą drzwi i wzięłam głęboki oddech, próbując uspokoić galopujące serce.
Odkręciłam kran i zaczęł






