Perspektywa Shannon
Podążałam za Julesem w milczeniu, starając się nie wydawać żadnego dźwięku, gdy przemierzał korytarze zamku. Wydawało się, że jest zdecydowany dotrzeć do konkretnego miejsca, a jego ruchy były celowe, choć owiane tajemnicą.
Gdy zatrzymał się przy drzewie na dziedzińcu, jego wzrok przeskanował otoczenie, a jego postawa była napięta, jakby na kogoś czekał.
Gdy miałam podejść bliż






