Romans o północy w parku
Wstęp - to zdecydowanie był romans! Oboje byli w związkach małżeńskich, ale pragnęli siebie nawzajem, a nie swoich partnerów. Byli dla siebie jedyni; czy to było pożądanie, czy szaleństwo, żadne z nich nie miało pojęcia, ale robili to mimo wszystko i wszędzie. Nawet ryzykując zdemaskowanie.
– Musimy przestać się tak spotykać – mówi Georgia, wsiadając do samochodu Richarda.






