Siedzieliśmy w sali szpitalnej. Gabe przyjechał kilka godzin temu, a Nora przysunęła krzesło do łóżka i od trzech godzin nie ruszyła się z miejsca. Czekaliśmy, aż Hazel się obudzi; goiła się szybko i przez całą noc przetaczano jej krew, przed zmrokiem powinna być jak nowo narodzona. Wciąż na nowo odtwarzałem w myślach moją rozmowę z Zade'em – jak sprawił, że uwierzyłem, iż oddaję mojego likana, by






