Kate rozpromieniła się. – Cameron, zjawiłaś się w samą porę. Powiedz mi szczerze, czy naprawdę myślisz, że jesteś wystarczająco dobra dla Amy?
Cameron spokojnym krokiem weszła do salonu, jedną rękę nonszalancko włożyła do kieszeni, a kącik jej ust wykrzywił się w drwiącym uśmiechu. – Nie – odparła krótko.
Kate nie spodziewała się, że tak łatwo pójdzie jej po myśli. Rozpromieniła się z radości. – T






