– Wystarczy, Cameron – Heidi w końcu straciła cierpliwość i mu przerwała. – Próbujesz nas zapędzić w kozi róg? Jesteśmy jeszcze twoimi rodzicami, na litość boską. Dlaczego jesteś dla nas taki okrutny?
– Okrutny? – Cameron powtórzył to słowo powoli, jakby obracał je w myślach. – Nie uważacie, że wy byliście jeszcze okrutniejsi dla mnie?
Heidi zamarła. Nie odważyła się powiedzieć ani słowa. W głębi






