Tym razem Cameron nie czekała na Austina. Ruszyła własnym tempem, przyspieszając, by dogonić Bradleya i Elijaha.
Austin wołał imię Cameron aż się zakrztusił, ale ona nawet na niego nie spojrzała. W mgnieniu oka zniknęła z pola widzenia.
Austin zatrzymał się, a na jego przystojnej twarzy pojawił się figlarny uśmiech. Pomyślał: „Cameron jest naprawdę wyjątkowa i o wiele bardziej interesująca niż kto






