Gdy tylko Xander skończył mówić, po pokoju rozległ się dźwięk przekręcanego klucza.
Zamek zaskoczył i sekundę później drzwi akademika otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Ktoś wszedł do środka, a następnie po cichu zamknął za sobą drzwi.
– Cameron? – zawołał delikatnie Bradley w ciemności.
Cameron zatrzymała się w pół kroku. – Brad, jeszcze nie śpisz?
– Tak, czekam na ciebie – odpowiedział Bradle






