Eliasz patrzył, jak Ksawery wybiega z kafeterii, wyraźnie zdezorientowany.
– To tylko Milena. Czemu on się zachowuje, jakby to była wiadomość dnia?
Miała na sobie mundurek Akademii Langforda – taki sam jak reszta z nich.
Gdyby Ksawery naprawdę chciał ją zobaczyć, nie byłoby to trudne.
Mimo to Eliasz krótko skinął głową. – No tak. Jest tutaj.
Zanim jeszcze skończył zdanie, Ksawery już się oddalił.






