Cameron uśmiechnął się: – To dla ciebie.
Bradley zamrugała.
Pchała elegancki, czarny rower górski.
„On daje mi rower górski?”
Jego usta lekko wykrzywiły się ze zdziwienia i rozbawienia.
Nieważne, co to było, dostanie prezentu zawsze poprawiało humor.
Ale ten model… ta marka… była droga. Skąd Cameron wziął na to pieniądze?
Widząc mars na czole Bradley, Cameron zawahała się. – Nie podoba ci się? – z






