Tuż przed snem Cameron odebrała telefon od Bradleya.
– Zestresowana? – zapytał Bradley łagodnym głosem przez słuchawkę.
– Nie bardzo. Byłeś tak tajemniczy, że jestem po prostu ciekawa – odpowiedziała Cameron, trzymając telefon, leniwie zwinięta w kłębek na sofie.
Był późny wrzesień, a pogoda idealna, ani za ciepło, ani za zimno.
Bradley cicho się zaśmiał, ale niczego nie zdradził. – Dowiesz się ju






