Amelia uniosła brew. – Cam, dzisiaj ty rządzisz. Serio, mogłabyś poprosić o dziesięć przysług, a i tak byśmy się zgodziły.
– Jasne, cokolwiek chcesz – wtórowały Lila i Sienna, przytakując.
Camilla zerknęła na Camerona w lustrze, z ciekawością wypisaną na twarzy.
Cameron uśmiechnął się. – To nic wielkiego.
– Więc co to jest? – zapytała Lila.
Cameron zawahał się przez sekundę, zanim powiedział: – Mo






