Eddie podjechał eleganckim, czerwonym Ferrari, dwuosobowym autem, które przyciągało spojrzenia.
Podszedł i, jak na dżentelmena przystało, otworzył drzwi pasażera dla Vicki.
"Dzięki, Eddie," Vicki powiedziała z uśmiechem, wsuwając się na siedzenie.
Vicki nie miała problemu z Eddiem. Dystansowała się tylko dlatego, że Baron jej to kazał.
Samochód Eddiego był nieskazitelny, bez zbędnego bałaganu. Uno






