Bradley mocniej objął Cameron. – Oczywiście, zaopiekuję się nią dobrze.
Cameron oparła się o ramię Bradleya. – Beth, nie martw się. Brad bardzo dobrze się mną opiekuje. Odkąd zaszłam w ciążę, prawie mnie nie opuszcza.
Bradley przestał nawet pozwalać jej chodzić do laboratorium w firmie farmaceutycznej, martwiąc się, że leki lub chemikalia mogą zaszkodzić jej i dziecku.
Ponieważ to było ich pierwsz






