Pomimo złości i potrzeby dotyku, nie wolałaby nikogo innego. To było ich trzecie seksualne zbliżenie i zaczynał jej się podobać. Czuła się przy nim bezpiecznie, co ją cieszyło, ale jednocześnie przerażało.
– Ja też, skarbie. Chodź tu – powiedział Damian, podnosząc ją z ziemi i zatapiając usta w jej wargach. Całował ją namiętnie przez kilka sekund, po czym spojrzał jej w oczy.
– Co chciałabyś dzi






