Perspektywa Hayley:
Serce zabiło mi mocniej. Kompletnie o tym zapomniałam.
Henry zdawał się wyczuć moje zaskoczenie i szybko pochylił się, by szepnąć: – Nie martw się, jeśli nie jesteś gotowa. Dziś wieczorem organizujemy przyjęcie urodzinowe dla mojego brata, więc możesz dać mu swój prezent wtedy.
Skinęłam głową. – Rozumiem.
– Chodźmy. Podwiozę cię do szkoły – powiedział Benjamin. Szybko poszłam z






