Perspektywa Hayley:
Spojrzałam na nią i uśmiechnęłam się ciepło. "Witaj, ciociu Taro".
Gdy Tara zorientowała się, że to naprawdę ja, z podekscytowania przemieniła się w łagodną wilczycę i podbiegła truchtem, wtulając swój futrzasty łeb w moje objęcia. "Alfo, to naprawdę ty! W końcu wróciłaś!"
Jej głos był przepełniony emocjami, a po chwili zmieniła się z powrotem w ludzką postać.
"Czekałam każdego






