Punkt widzenia Benjamina:
W chwili, gdy miałem już pokonać dzielącą nas odległość, a moje usta znajdowały się zaledwie o cale od jej warg, zmusiłem się do zatrzymania.
„Hej! Co ty wyprawiasz?”
Głos Lawrence'a w mojej głowie przepełniony był dezaprobatą.
„Reagujesz na nią coraz silniej. Potwierdziłeś, że jest naszą przeznaczoną partnerką?” – zapytałem go.
„Jeszcze nie. Jej zapach nie jest wystarcza






