Punkt widzenia Hayley:
Henry odchrząknął, wyglądając na nieco zawstydzonego.
„Nie musisz mówić, jeśli nie chcesz. Nie mam czasu na marnowanie go na bezcelowe pogaduszki” – powiedziałam szorstko, nie oszczędzając mu ani krzty godności.
Henry wpadł w panikę. „Nie, Szefowo! Mam coś ważnego do powiedzenia!”
Spojrzałam na niego. Henry zdawał się zbierać całą odwagę, zanim zapytał: „Szefowo, jak mogę po






