– Obgadywanie ludzi za ich plecami to niezbyt ładny nawyk.
To był Henry.
Zakradł się za nami, celowo próbując nas przestraszyć.
Nawet nie mrugnęłam. Jako Beta, jego refleks nie umywał się do mojego. Zanim skoczył, już wyczułam, że nie ma złych zamiarów.
Trista jednak ani trochę nie wstydziła się tego, że została przyłapana. Odgryzła się:
– Nie powiedziałam nic złego. Obijałeś się całymi dniami bez






