Perspektywa Hayley:
Benjamin uniósł brew i uśmiechnął się lekko, wyciągając gotówkę i wręczając ją dziewczynce. – Biorę wszystkie te kwiaty.
Twarz małej dziewczynki rozjaśniła się radością. – Naprawdę? To wspaniale! Dziękuję! Życzę wam, żebyście żyli długo i szczęśliwie!
Z tymi słowami zostawiła kosz z kwiatami i odeszła, ściskając pieniądze.
Moja twarz płonęła, a serce biło jak szalone.
Hera nie






