Punkt widzenia Hayley:
– W porządku. – Loretta machnęła ręką lekceważąco i opuściła głowę z rozczarowaniem. – Nie jesteś nią.
Następnie poklepała mnie po ramieniu i westchnęła. – Powinnam była wiedzieć. Harmony jest jak postać niemal boska, jak mogłaby się tak po prostu pojawić?
Christine, wyczuwając nastrój, posłała mi porozumiewawcze spojrzenie i szybko wskoczyła Lorettcie na plecy niczym żywy d






