Z perspektywy Benjamina:
Miałem zamiar udać, że jej nie zauważyłem, i skierować się prosto na górę do swojego pokoju.
"Zatrzymaj się" – zawołał głos mojej matki, surowy i nieustępliwy. Wstała, obdarzając mnie poważnym spojrzeniem.
Zatrzymałem się w pół kroku, odwróciłem i skinąłem głową z szacunkiem. "Mamo."
"Robisz się coraz bardziej niesforny. Jak mogłeś się ze mną nie przywitać po powrocie do d






