— Nie chcę umierać! Będę zeznawać! Będę świadkiem!
Lucas natychmiast się poddał. Przytłaczająca aura mężczyzny przed nim należała do potężnego wilkołaka — kogoś, komu nie miał szans się oprzeć.
— Dobrze — powiedział pan White, pstrykając palcami. Jego asystent natychmiast wystąpił naprzód i podał mu kartę bankową, którą pan White rzucił Lucasowi.
— To twoja nagroda za dokonanie właściwego wyboru.






