Perspektywa Hayley:
Zza łazienki przez drzwi dobiegł mnie kpiący głos Irvinga. "Hayley, dlaczego nie śpisz tak wcześnie? Byłaś taka zmęczona zeszłej nocy; powinnaś była się wyspać".
Jego ton ociekał arogancją, taką, od której krew gotowała się w żyłach.
Z kipiącym wściekłością wyrazem twarzy wpatrywałam się w drzwi, marząc o tym, by uwolnić Herę i wbić zęby w jego szyję.
Jednak tojad krążący w moi






