"Doktorze! Doktorze!" – Tina krzyknęła w panice, wybiegając z sali i wciągając do niej lekarza prowadzącego wraz z kilkoma pielęgniarkami.
Stała tuż za drzwiami, z oczami utkwionymi w gorączkowych wysiłkach ustabilizowania stanu Jonaha przez szklane okno.
Minęła godzina, zanim stan Jonaha w końcu się ustabilizował.
Kiedy lekarz wyszedł, wyglądał na wyczerpanego i zmęczonego. Jego głos był cichy, g






