Z perspektywy Hayley:
– Cóż. – Virginia wahała się przez dłuższą chwilę, ale wciąż nie potrafiła wymyślić żadnego wyjaśnienia.
Widząc jej zdenerwowany i pełen rozterek wyraz twarzy, po prostu machnęłam ręką, postanawiając dać temu spokój. – Sami to rozwiążcie.
Z perspektywy Darcy:
Jeremy zawołał Harrisa i mnie na zewnątrz — tylko po to, by kazać mi uwieść Benjamina!
Mnie? Dostojną damę z prestiżow






