Z perspektywy Hayley:
Darcy najwyraźniej nie spodziewała się, że zgodzę się tak łatwo. Zamarła na kilka sekund, po czym otrząsnęła się i pospieszyła, by mnie dogonić.
Hera wciąż narzekała w mojej głowie, zirytowana faktem, że daję tej kobiecie szansę na zbliżenie się do Benjamina.
Nawet po tym, jak wyjaśniłam jej swoje powody, prychnęła i stwierdziła, że powinnam po prostu pozwolić jej przejąć kon






