Z perspektywy Hayley:
Jego lodowaty głos przeciął powietrze. – Trzymasz ją stanowczo zbyt długo.
Henry posłał mu przerażone spojrzenie i puścił mnie.
Czułam się nieco bezradna wobec zaborczości Benjamina, ale z kolei Hera była zachwycona. Chciała, żebym się pospieszyła i go przytuliła, przed czym z trudem udało mi się ją powstrzymać.
Otworzyłam przezroczyste pudełko z biletami, wyciągnęłam jeden i






