Perspektywa Hayley:
"Przyda mi się" – powiedziałam z uśmiechem i ruszyłam dalej.
Czarny rynek był ogromny. Po dwóch godzinach przechadzania się po nim, obejrzeliśmy zaledwie jedną trzecią stoisk.
Czując zmęczenie, znaleźliśmy kawiarnię, aby wypić kawę i odpocząć w oczekiwaniu na Benjamina.
Kawa w tym lokalu była zaparzona wyśmienicie. Bardzo mi smakowała.
Właśnie zastanawiałam się, czy zamówić fi






