Z perspektywy Hayley:
– W porządku. – Benjamin uwolnił jedną dłoń i chwycił moją. – Zawsze będę po twojej stronie.
Czułam, jak spływa na mnie jego siła; Hera, moja wilczyca, wręcz kipiała we mnie z radości i energii. Benjamin naprawdę był moim przeznaczonym partnerem.
W takich chwilach zawsze potrafił dać mi dokładnie to, czego potrzebowałam.
Samochód zatrzymał się przed rezydencją Sandersów.
Wysi






