Punkt widzenia Hayley:
Truman nie odpowiedział od razu. Po prostu wpatrywał się we mnie pustym wzrokiem.
Bawiłam się palcami, czując się nieco niezręcznie.
Nie byłam pewna, dlaczego nagle tak bardzo przejęłam się jego sprawami. Ale słowa już padły, więc nie było odwrotu. Po prostu czekałam, aż coś powie.
Szczerze mówiąc, miało to sens. Ludzie, którzy wydawali się podejrzani, zasługiwali na to, by






