Punkt widzenia Hayley:
Cynthia zamarła, wyraźnie wstrząśnięta aurą Alfy, którą przypadkowo z siebie uwolniłam. Wpatrywała się we mnie z przerażeniem.
Ostrzegłam ją: "Nie znoszę ludzi takich jak ty – siedzących i czekających, jakby świat był im coś winien. Jasne, wszystko jest w porządku, jeśli twoja mentorka nadal żyje i wróci po uporządkowaniu swoich spraw. Ale co, jeśli stało się jej coś złego?






