Punkt widzenia Hayley:
Młodsza sprzedawczyni wyglądała na zawstydzoną i ostatecznie bez słowa oddała kartę starszej koleżance.
Starsza sprzedawczyni rozpromieniła się, mocno zaciskając palce na karcie. Pochyliła się lekko do przodu i powiedziała do mnie z wyjątkową uprzejmością: "Proszę pani, zapraszam tędy!"
Uśmiechnęłam się i podążyłam za nią w kierunku sekcji zasłoniętej kotarą.
Jednak tuż zani






